Kto znalazł Boga, znalazł także ...
Kto znalazł Boga, znalazł także samego siebie.
Choćbyś całą Biblię umiał na pamięć i znał wszystkie teorie filozofów, na con się zda to wszystko bez miłości Boga i Jego łaski?
Jestem zwolennikiem poszukiwania prawdy, bo to jedyna rzecz, która właściwie nie oszukuje ludzi. To jest siła, która cnót obudza, która łagodzi, nasyca, której możemy bezkarnie nie oszczędzać.
Wszystko, co nas spotyka w życiu, ma swój sens. To, co możemy przyjąć z pokorą, staje się łaską. To, co niezrozumiałe, staje się zadaniem.
Chrześcijanin musi być w każdej chwili gotów na dwie rzeczy: na przyjęcie Komunii świętej i na śmierć.
Człowiek jest tym, co ukrywa, to znaczy podmiotem, który stale znika przed tym, co może być przedmiotem dla siebie, samym, ukrywającym prawadziwy byt, a z tym samym przekładającym swoje bycie na istnienie.
Nie jest ważne, żebyś żył tak długo jak to możliwe, ale tak dobrodusznie jak to możliwe, bo do drugiego wszyscy dążą sami z siebie, dążenie do pierwszego to nauka błędna.
Najpierw musisz zrozumieć siebie. Kluczem do zdobycia mądrości jest niepoddawanie się pozorom. Musisz pokazać siłę, aby odrzucić wszystko, co cię ogranicza, a potem przyjąć boskość, która jest twoim prawdziwym dziedzictwem.
Życie to ciągłe odejścia i powroty.
Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.
Trwały i cenny owoc wychowania to cnota.Ona najwyższym dobrem i najwyższym skarbem.