
Mam tyle historii do opowiedzenia. Niektórych z nich nawet już ...
Mam tyle historii do opowiedzenia. Niektórych z nich nawet już nie pamiętam.
Człowiek jest tylko drobinką w nieskończonym wszechświecie. Ale jest w nim coś, co go wywyższa ponad gwiezdne niebo - jego umysł, zdolność do refleksji, do poznawania prawd, które kierują wszechświatem i do szukania sensu jego istnienia.
Nie może istnieć żadna różnica, która nie
pociągałaby różnicy gdzie indziej.
Ludzie mają irracjonalną potrzebę sprawowania kontroli.
Nie dosiedli konia, żeby czerpać przyjemność z jazdy.
Nie oswoili psa, żeby stał się ich przyjacielem.
Nie stworzyli samolotu, żeby móc przelecieć nad oceanem.
To wszystko zaczęło się od jednego - kontroli.
Kiedy tracisz kontrolę, wszystko zaczyna się sypać.
Człowiek to tylko trzcina, najdelikatniejsza w naturze, ale to trzcina myśląca. Nie trzeba wszechświata, aby go zgnieść; wystarczy mgła, kropla wody. Ale nawet gdyby wszechświat go zgnieść, człowiek byłby jednakomyślącą trzciną, jaśniejszą od niego.
Wolnością gwiazd jest ich orbita.
Jedynie ten, kto myśli, zrozumie język. Język nie jest narzędziem umysłu, ale umysł jest narzędziem języka. Bycie jest zawsze bytem czegoś. To jest być konkretnym, a to oznacza bycie we czasie.
Nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki, bo to, co do niej wejdzie, nie będzie już tym samym, a rzeka już nie będzie taka sama.
Jakie jest przeznaczenie człowieka? Być nim.
Życie jest dramatem dla myślących i komedią dla czujących. Mąż oszalał? Ależ nie, on tylko zaczął myśleć.
Ten świat jest absurdem.