
Miłość nie jest zwykłą opowieścią, ale czymś, co przerasta zrozumienie, co daje życiu sens, co daje nam moc do stawania twarzą w twarz z trudnościami. Miłość to coś, co przetrwa, nawet kiedy wszystko inne umrze.

Życie jest jak bajka, nie ważne jak długa, ale jak dobrze opowiedziana.

Dano ci życie, które jest tylko opowieścią. Ale to już twoja sprawa, jak ty ją opowiesz i czy umrzesz pełen dni.

Ludzie są skłonni uwierzyć w każdą historię z drugiej ręki, która zdarzyła się gdzieś daleko.

Ważna jest opowieść, nie opowiadający.

Mam tyle historii do opowiedzenia. Niektórych z nich nawet już nie pamiętam.

Żadne życie nie jest ważniejsze od innego i nic nie jest bezcelowe... nic...
A jeśli jesteśmy częścią większej całości, którą może kiedyś zrozumiemy...
I pewnego dnia gdy zrobimy coś co tylko my możemy zrobić uniesiemy się do góry i połączymy w wiecznym uścisku z tymi, których kochaliśmy najbardziej...

Niekiedy bardziej liczy się głos opowiadający jakąś historię niż sama opowieść.

Tak, o pewnych rzeczach nikt się nie dowie, jeśli
o nich nie opowiem. A kiedy całkiem stracę pamięć,
to nawet ja nie będę już o nich wiedziała.
Pozostaną tylko pogłoski, w których zniknie prawda.

Każdy z nas jest światem, o którym tylko sam może opowiedzieć.

Opowieść to mapa, która stała się terenem.

To były dobre lata, ale wiemy- z opowieści i z życia- że dobre lata nigdy nie trwają długo.