
To sentymentalne, ale chcę kogoś mieć. Niestety, nie jest mi ...
To sentymentalne, ale chcę kogoś mieć. Niestety, nie jest mi to pisane. Jestem samotnikiem, który nie powinien być sam.
Nie można poważnie planować przyszłości, odrzucając przeszłość.
Mijają tygodnie, jednego dnia jest lepiej, innego gorzej, jakoś się plecie, nie najlepiej, ale jakoś. Tylko niczego się nie da zapomnieć. Po prostu nie da.
Dwunasty dystrykt - mamroczę. - Tu można spokojnie umrzeć z głodu.
Zawsze bałem się ciemności, mroku, który nie ma końca, czasu,
który nie ma końca w ciemności, tego, co w niej jest, porusza się,
widzi mnie i obserwuje, mimo że ja nic nie widzę, nie wiem,
przed czym uciekać i dokąd.
Nagle dowiadując się, że umieram, przestałam bać się żyć.
Zbyt często ludzkie życie rozpoczyna się i kończy pozbawione radości i pozbawione nadziei.
Oto prawdziwe szczęście! Nie mieć innych pragnień poza pracą, harować jak wół z dala od ludzi! Nie potrzebować ich, a mimo to kochać!
Brzuch stary złoczyńca, nie pamięta, co było wczoraj, jutro znów się upomni.
Są tacy złodzieje,
których prawo nie karze,
choć kradną człowiekowi to,
co najdroższe: czas.
Nie ma takiego życia, które by choć przez chwilę nie było nieśmiertelne.