I zwykłem robić to, co lubię, a nie to, co ...
I zwykłem robić to, co lubię, a nie to, co trzeba.
Dziś świat cały jest martwym domem. Jest olbrzymim obozem koncentracyjnym, tak wielkim,
iż nie potrzeba kolczastych drutów,
gdyż i tak nie ucieknie się nigdzie.
Można tylko kontemplować zagładę.
Długo mi się wydawało, że bycie osobą bezradną wobec rzeczywistości, niepotrafiącą nadać paczki na poczcie, jest bardzo romantyczne, takie filmowe.
Wydając sądy, musisz uważać się za lepszego od tego, którego osądzasz.
Lepiej kochać i stracić miłość, niż nie kochać wcale.
Trzeba błaznować, bo ludzie nie lubią ponurych twarzy.
Zawsze miałeś odwagę mówić to, co czujesz. Potrafiłeś spytać się palącej papierosa kobiety: Czy pani chce umrzeć? Dlaczego pani pali? Miałeś wtedy ze trzy latka. Co się stało z Twoją mądrością życiową? Odpowiem Ci. Zamieniła się w cwaniactwo. To tyle.
A gdyby się okazało, że wszyscy gonimy za czymś, co od dawna jest w naszym posiadaniu?
Tak chyba wyglądają wszystkie pożegnania - przypominają skok w przepaść. Najtrudniej podjąć decyzję, że się to zrobi. Kiedy już się leci, nie można zrobić nic innego, jak tylko się temu poddać.
Jeśli Ty zobaczysz dostrzegą i Ciebie.
Aby przebyć tysiąc mil, trzeba zrobić pierwszy krok.