
...cierpienie jednak nie jest powodem do nienawiści, lecz okazją do ...
...cierpienie jednak nie jest powodem do nienawiści, lecz okazją do tego, aby kochać.
Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.
Nie słyszał ćwierkających ptaków, nie myślał, jak miękka jest ścieżka, nie widział panoramy miasta i gór za nim, jasnoniebieskich na tle wieczornego nieba. Nic nie widział, biegł tylko na oślep wzdłuż grani.
Co zrobił źle?
Nie mogę narzekać. To znaczy, mógłbym, ale to by i tak nic nie dało, prawda?
"...ciągle zaliczał potknięcia, jednak zawsze potem próbował się podnieść."
Karty z przeszłości każdy tasuje, jak mu pasuje.
Nagle szczęście znów wydało się możliwe .
Gdzieś musi być granica błędów do popełnienia przez jedną osobę.
Najpierw muszę zaufać sam sobie. Potem pomyślę o czymś więcej.
Trzymaj głowę wysoko, a pięści nisko. Bez względu na to co ci powiedzą, nie daj się sprowokować.
Oddycham, ale na tym wszystko się kończy. Istnieje ogromna różnica między oddychaniem a życiem.