Okno na świat można zasłonić gazetą.
Okno na świat można zasłonić gazetą.
Nikt nie ma prawa handlować honorem i godnością Polski.
Śmiej się, ile tylko masz ochotę. Mówią, że to dobre dla duszy.
Płacz. Krzycz, jeśli musisz, ale nie pozwól by to Cie zniszczyło.
Łatwiej radzić sobie z pewnością i bólem niż z niepewnością i lękiem przed tym, co się może stać.
Niedotrzymane obietnice są jak cienie tańczące o zmierzchu.
Czasami trzeba zapominać o tym, co było.
Jeśli kogoś kochamy, chcemy poznać nie tylko duszę, ale i ciało ukochanego. Czy to takie ważne? Nie wiem, pewnie przemawia przez
nas instynkt. W tej kwestii trudno przewidzieć własne reakcje albo wyznaczać sobie granice.
Najwspanialsze jest odkrywanie, kiedy onieśmielenie ustępuje miejsca śmiałości, a ciche jęki zmieniają się w krzyki i przekleństwa. Tak, przekleństwa. Kiedy kocham się z mężem, chciałabym słyszeć „niecenzuralne” słowa.
Zamiast tego padają pytania: „nie za mocno?”, „nie za szybko?”, „nie za wolno?”. To bardzo krępujące, chociaż może w pierwszej fazie związku niezbędne i świadczy o wzajemnym szacunku. Aby stworzyć idealną, intymną więź, trzeba ze sobą dużo rozmawiać, bo nie ma nic gorszego od frustrującego milczenia i pruderii.
Ale każde życie stanowi dla każdego całe sto procent, więc może ma to jakiś sens.
Każda sekunda na ziemi jest warta milionów lat pamięci.
Trzymanie się życia ciężko sklasyfikować jako hobby.