Prawdziwy mężczyzna jest paradoksalnie niemożliwy.
Prawdziwy mężczyzna jest paradoksalnie niemożliwy.
"Małżeństwo jest jak dom w ciągłej budowie, każdego roku spostrzega się nowe pokoje. Pierwszy rok po ślubie to chatka, a po dwudziestu siedmiu latach powstaje wielka, pełna zakamarków rezydencja."
Mężczyzna prawdziwy nie jest ten, który zdobywa najwięcej kobiet, ale ten, który potrafi zdobyć serce jednej i dbać o nie przez całe życie.
Zdarza się ON. Ten przeznaczony. Ten, dla którego będziesz najważniejsza. Poznać go bardzo łatwo. To on cię będzie szukał. To on nie pozwoli ci odejść bez adresu, telefonu, komórki, znajomości twoich ulubionych kwiatów, kolorów, książek, filmów... To on cię odnajdzie, napisze, mimo że nie lubi pisać, przyjedzie - mimo deszczu... Jeśli cię nie będzie w domu rano, złapie cię wieczorem. Jeśli nie zastanie cię wieczorem, spróbuje rano. Albo w południe. Będzie pisał listy i będzie tęsknił. Nie pozwoli ci zniknąć. A jeśli już się tak zdarzy, że przewrócisz mu w głowie kompletnie, ale umkniesz mu, niepewna swoich uczuć, a on dopiero po rozstaniu zorientuje się, że warto to coś, co między wami się wydarzyło, pielęgnować - odnajdzie cię na sto procent!
Małżeństwo jest wiedzą.
Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył; stworzył mężczyznę i niewiastę.
Baba w płaczu, mężczyzna w pałaszu szuka obrony.
A mężczyzna umiera, kiedy mówi to, w co nie wierzy.
Mężczyzna nie jest stworzeniem, które boi się bólu. Jest istotą, która konfrontuje go, pokonuje go i zapewnia, że to, co go nie zabije, sprawi, że stanie się silniejszy.
Gdyby mężczyźni wiedzieli o czym myślą kobiety, działaliby o wiele śmielej.
Chcę więc, by mężczyźni modlili się na każdym miejscu, podnosząc ręce czyste, bez gniewu i sporu.