
Nie jest dobrze jechać, czując urazę do mijanego świata.
Nie jest dobrze jechać, czując urazę do mijanego świata.
Obecności możemy doświadczyć tylko wtedy, gdy jesteśmy w pełni skupieni na teraźniejszości. Świat nie stoi w miejscu, jest w ciągłym ruchu i zmienia się nieustannie. Nasza percepcja tego świata wynika z tego, co zobaczymy, usłyszymy czy poczujemy w danym momencie.
Świat, to prawdziwa tajemnica, która zawsze wydaje się być na wyciągnięcie ręki, a jednak nigdy do końca jej nie poznajemy. Jakby to było mało, widzimy go przez własne pryzmaty, które często zniekształcają prawdziwy obraz rzeczywistości.
Czas krótki, niepewny, świętość daleka, czyń, co czynisz.
Świat jak mydlana bania,
na słomce wisząc Bożej,
drży, chwieje się i kłania,
kręcąc się w barwach zorzy.
Ludzie ciągle widzą świat takim, jakim by chcieli go widzieć - wspanialszym, bardziej ekscytującym, bardziej tajemniczym. A nie są w stanie zrozumieć, że właśnie to jest prawdziwym życiem.
Świat jest piękny i zawsze pełen niespodzianek, tylko trzeba umieć patrzeć sercem. Szczególną zaletą sztuki jest to, że jednocześnie umożliwia zrozumienie unikalności świata i pokrewieństwa z innymi ludźmi.
Świat, którym możemy dostrzec, nie jest prawdziwym światem. Prawdziwy świat to świat światła, które nieustannie przenika przez ciemności.
Stajemy się mądrzy nie przez zapamiętywanie nowych faktów, ale przez zdolność do stalego kwestionowania tych, które już znamy. Taka postawa to podstawa nauki.
Świat ma tyle kolorów, ile jest ludzi zdolnych do zobaczenia i zrozumienia ich wyjątkowości. Jest tyle możliwości, ile mamy odwagi, aby podjąć ryzyko. To właśnie decyduje o kształcie naszego życia.
Nic, na tym świecie nie zdarza się tak akurat, jak byśmy pragnęli.