Granice mojego języka wyznaczają granice mojego świata.
Granice mojego języka
wyznaczają granice mojego świata.
Niepotrzebne jest to wszechświatowe, mistyczne zrozumienie, które jest niezwykle silnie powiązane ze środowiskiem, ale nie jest emocjonalne w sensie myślenia o postawach i uczeniu się miłości. Wszystko to jest potężne w wyjaśnianiu natury.
Nie ma na świecie takiego widoku, który nie byłby piękniejszy o świcie. Świt to obietnica nowego dnia, to nadzieja i poczęcie wszelkich możliwości.
Zawsze jesteśmy zaniepokojeni przyszłością, bo nie znamy jej. Ale przyszłość to miejsce, do którego kierujemy naszą teraźniejszość.
Zobaczysz tylko tyle świata, ile pozwolisz sobie zrozumieć. Nie ograniczaj się do jednej perspektywy, bo każda ma w sobie szczyptę prawdy. Poszerzanie horyzontów to droga do prawdziwej mądrości.
Świat jest piękny i warto walczyć za niego. Nie pytajmy, czy to ma sens, czy zwyciężymy, pytajmy, co robimy tu i teraz. Dolęgnujemy do granic naszych możliwości
Cokolwiek zrobię ze światem: czy nim wstrząsnę, czy go zmienię, to znaczy: będzie mi się wydawało, że go zmieniam, czy się nim posłużę, czy wreszcie polecę na inne planety, on zawsze będzie tym, czym jest i cóż właściwie znaczy: to? Nie ma nic potężniejszego niż zdziwienie, że on jest "tym" i że ja jestem tutaj. Gdyby nawet udało mi się otworzyć wszystkie drzwi, zostałyby zawsze drzwi, których otworzyć nie można, wrota zdziwienia
Świat, który widzimy, to tylko jeden z wielu możliwych, które skrywa w sobie wszechświat, a owe 'inne światy' nie są nam dane do zrozumienia, bo jesteśmy ograniczeni przez naszą ludzką percepcję.
Świat jest księgą, a ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę.
Świat jest jak książka, a ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę. Zrozumieć ten świat, jego tajemnice i różnorodność, trzeba otworzyć kolejne rozdziały.
Świat to książka, a ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę.