Dura lex, sed lexsurowe prawo, ...
Dura lex, sed lexsurowe prawo, ale prawo.
Nie po to zostałem premierem, aby przewodniczyć przy likwidacji Imperium Brytyjskiego.
Dobra pamięć w pewnych okolicznościach może stać się przekleństwem.
Bo trzeba się śmiać, wariatkę grać,
szczęsliwym być i z życia drwić.
Jeśli masz dobrych przyjaciół,
bez względu na to jak życie bywa
do dupy, oni sprawiają,że się śmiejesz.
Trwaj tylko w słońcu, bo nic pięknego nie rośnie w ciemności.
Wszystko w życiu jest tymczasowe więc jeśli coś idzie dobrze, trzeba się cieszyć bo nie będzie trwać wiecznie, a jeśli coś idzie źle, nie martw się to też nie będzie trwać w nieskończoność.
Co zrobisz, gdy w końcu któregoś dnia zorientujesz się ze zmarnowałeś szansę. Zepsułeś marzenia. Spieprzyłeś miłość na całe życie. Tylko wtedy nie będzie już odwrotu. Nie będzie jej, bo ona będzie z kimś kto zrobi wszystko, by znów zaczarować jej świat. A Ty zostaniesz sam. I wcale nie będzie happy endu. Będziesz miał spokój. Będzie cisza. Będzie beztroska. Będzie to, o co teraz dziecinnie prosisz...
Celem ostatecznym cenzury jest pozwalać na drukowanie takich książek, których i tak nikt nie czyta.
Wolałbym być pierwszym tutaj niż drugim w Rzymie.
Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach - to klęska.