Szczęście według Dalai Lamy
Szczęście to nie coś gotowego. Pochodzi ono z twoich własnych działań.
Dalai Lama podkreśla, że szczęście jest wynikiem naszych własnych działań, nie jest czymś, co po prostu jest dostępne.
Zawsze tak jest. Ten, kogo chcesz mieć, nie chce ciebie, a ten, kogo nie chcesz, chce. To niemal niemożliwe, żeby dwie osoby jednocześnie chciały mieć siebie nawzajem. Zawsze jedno biega za drugim, a kiedy się w końcu znudzi, to drugie często zaczyna się za nim uganiać. To, że dwoje ludzi ugania się za sobą nawzajem, dogania się i spotyka, to cud.
Kochać to także umieć się rozstać. Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu.
Liczebność tłumu bywa zwodniczą miarą ilości ludzkiego ciepła.
Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka.
Czym jest równość, jak nie zaprzeczeniem wszelkiej wolności. Równość jest niewolą.
Gdy tysiąc ludzi mówi to samo, to jest to albo vox Dei, albo wielkie głupstwo.
Szczęście jest jak motyl. Im bardziej go gonić, tym szybciej ucieka. Ale jeśli skupisz się na innych rzeczach, przyjdzie i usiądzie na twoim ramieniu. W końcu szczęścia nie można zmusić, trzeba pozwolić mu na samodzielne przybycie.
Radość życia możliwa jest wtedy, gdy człowiek jest na swoim miejscu.
Kiedy życie daje Ci cytryny zrób lemoniade
Nie masz zasług: te co my zowiemy zasługi,Są tylko ku Ojczyźnie wypłacone długi.