
Własność! prawo posiadania!
Co za fałsz! Co za złodziejstwo!
Taki podstęp głupi, nędzny,
Człowiek tylko mógł wymyślić.

Powinniśmy wybaczyć naszym wrogom, ale nie wcześniej, nim zawisną na szubienicy.

Czasem zdarza się, że człowiek
Najcnotliwszy – szewcem trąci,
Podczas kiedy duch służalczy
Ambrą pachnie i lawendą.
Są dziewicze czyste dusze,
A czuć od nich szare mydło,
Gdy występek się częstokroć
Różanemi wody myje.

Jedność, jedność!
To jest pierwszy do wolności krok! Rozbici –służyć musimy, lecz złączeni
przemożemy swych ciemięzców!
Jedność, jedność a zwyciężymy!

Gdzie się pali książki, dojdzie w końcu do palenia ludzi.

Ten szlachetny, Kto szlachetnie czuje, żyje!

To nie prawda, że kobiety nie mają swojego charakteru, mają, lecz codziennie inny.