
Nie odezwała się ani razu. Nie znam przyczyny. Być może oboje boimy się odezwać. Być może żadne z nas nie chce usłyszeć, że druga osoba nie chce rozmawiać. A może każde z nas jest zbyt dumne i nie chce wyjść na tego, który desperacko szuka kontaktu. Może po prostu jej nie zależy? Tak to już bywa. Mija tydzień bez kontaktu, potem miesiąc i nagle przerwa robi się tak długa, że głupio jest chwycić za słuchawkę. A więc nie dzwonię.

Czasami słońce zachodzi wcześniej. Nie ma dnia, który trwałby wiecznie.

Strach czyni cię silniejszym.

Mam nadzieję- mówi cicho
- że znów cię poznam. Jeśli tego chcesz, oczywiście. Jest wokół ciebie mgła, którą pragnę rozwiać.

Ale gdy zawodzą uczucia, zawsze pozostaje logika.

Czy jest sens nadal być
człowiekiem, gdy pozbędziesz się uczuć?