
Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy, umieramy bez rutyny.

Czas śpi za moimi plecami, ale nie lubi robić tego w tajemnicy. Musi mi przypominać o sobie; sypie mi na głowę piaskiem z swojego zegara klepsydry, szeleści w kalendarzu, mówi: tutaj, patrz jak płynie. A ja patrzę.

Tęsknię jak się tęskni za krępą wiosną, za bliznowacym lękiem lisią krzewinkę. O miłość bez deskryptu płaczesz, jeszcze dobrze nie zmęczona

Należy wszelkie sprawy osobiste zostawić za drzwiami. Ogarniać świat trzeba umysłem, nie sercem. Serce jest zawodne jak zawiłości losu, ma swoje uwarunkowania, sympatie i antypatie, wszystko więc rozstrzygać musi umysł.

Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny.

Pamiętaj o tym: świat jest teraz, jest dzisiejszy. Jest po raz ostatni, jest po raz pierwszy. Nic do powtórzenia się nie uda, nic nie odzyska swej przeszłości zachwytywanie. Dlatego trzeba piękno ująć, jakby uciekało, niczym obecność.

Nie po to, aby nawzajem na siebie patrzeć, ludzi stworzyła natura, lecz po to, aby razem w jednym kierunku spoglądać.

Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny. Choć przez życie stąpamy nieostrożnie, mimo, że jest znamione przejście jednokrotne.

Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny.

Miłość? Jak można ją było znieść? Cierpieć z miłości? Gorzej. Cierpieć, bo nie ma miłości? Jeszcze gorzej. Cierpieć, bo jest, cierpieć, bo nie ma, cierpieć, że na co dzień nic o niej nie wiadomo.

,,Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy."