
Zawsze mówiłem o wojnie. Wojna jest brutalna. Wojna jest zawsze zła. Istnieją siły w niej, które wciąż są nieznane. To pierwsza rzecz, której uczymy się z wojny: to żadna zabawa.

Praca jest cenna tylko wtedy, kiedy stawia przed nami trudności, których pokonanie zmusza nas do mobilizacji wszystkich sił i zdolności.

Wolność to zdolność do samopanowania, to triumfalna pewność, że można wykorzystać swoje siły i nie wolno lękać się siebie i innych.

Przez pracę człowiek uczy się sprawności i doskonałości, nabiera sił i jednocześnie umie posługiwać się swoim potencjałem, idzie naprzód i zyskuje wzrost moralny. Przeciwnie, lenistwo pociąga za sobą ugasicie, zobojętnienie, ocieplętwienie.

Często zdarza się, że brak nam sił, bo przekierowujemy je w złym kierunku. Musimy nauczyć się skierować siły tam, gdzie jest to potrzebne, a resztę przekazać losowi.

I jest to jak potworny sen, w którym ściga cię potwór, a ty nie masz siły zrobić kroku...

Na czyje siły, na czyj rozum obliczone jest życie?

Odebrali mi wszystkie siły, kiedy nauczyli mnie, że jestem nikim.

Rozkład aktywnych sił w społeczeństwie wyklucza rewolucję.

Cały ten świat, opada z sił, kiedy się kończy miłość.

A ile kobiet naprawdę umie gotować, ile ma na to czas, siły i chęci...?

Kiedy nie masz dość siły, by wymusić posłuszeństwo, to z definicji jest prośba.