
Bogactwo i przywileje wyzwalają w człowieku niemiłe cechy.
Bogactwo i przywileje wyzwalają w człowieku niemiłe cechy.
Życie to dochodzenie różnymi drogami do niczego.
Grzeczność jest jak poduszka powietrzna:niby nic w niej nie ma, a jednak z nią wygodnie.
Nie ma znaczenia, jak długo żyjemy, ale jak. Nie zależy nam na przeciąganiu czasu, lecz na napełnianiu go treścią, bo lepiej żyć krótko, lecz intensywnie niż długo, lecz rutynowo.
Arabowie albo czołgają się u twych stóp, albo skaczą ci do gardła.
W apatii jest wolność, dzikie, odurzające wyzwolenie, którym prawie można się upić.
Kto czuje się wzgardzony, chętnie sam przybiera pogardliwy wyraz twarzy.
Życie zyskuje sens, kiedy stajemy się odpowiedzialni i zaczynamy podejmować decyzje samodzielnie, zdając sobie sprawę z konsekwencji naszych wyborów.
Patrzyłem na nie, a na mnie patrzyła śmierć.
Opłakuje coś, czego nigdy nie miałam.
Co za absurd. Rozpacz z powodu przeklętych nadziei, przeklętych marzeń i oczekiwań.
Nadszedł czas, abyśmy się zaangażowali w obronę ziemi, ludzi i ich przyszłości.