
Czasem tak mnie to wszystko męczy, że nawet nie mam ...
Czasem tak mnie to wszystko męczy, że nawet nie mam siły źle się czuć.
Drepczę po śladach z przeszłości. Kręcę się w kółko niczym szaleniec. Na oślep. Na drżących nogach, jak małe dziecko, próbujące za wszelką cenę złapać równowagę. Próbując za wszelką cenę uchwycić się czegoś stabilnego. Czegoś, co bezpiecznie przeprowadzi je przez życie albo chociaż pozwoli na pierwszy bezpieczny i pewny krok.
Konfrontacja marzenia z rzeczywistością wypadała zawsze na korzyść marzenia.
Jestem w stanie wiele ludziom wybaczyć, poza odrywaniem mnie od posiłków.
Życie to nie jest poszukiwanie siebie samego. Życie to stworzenie siebie na nowo. Jakiekolwiek ograniczenia to tylko ograniczenia, które sami sobie narzucamy.
Życie jest jak jazda na rowerze. Żeby utrzymać równowagę, musisz jechać naprzód.
Życie nie jest problemem do rozwiązania, ale rzeczywistością do doświadczenia. Aby zrozumieć prawdę, musimy żyć, a nie myśleć.
Jeśli Ty jeden będziesz o mnie pamiętał, inni mogą sobie zapomnieć.
Życie to nie jest wcale coś drzewiastego, z korzeniami w ziemi, tylko coś płynącego, fala po fali, a między falami chwile pokoju. Jest tylko teraz, tylko „teraz” jest życiem, tylko teraz ma wartość i jest ważne, bo tylko „teraz” możemy coś zrobić, a nie „wtedy”, gdy byliśmy młodzi, lub „kiedyś”, gdy będziemy starzy, bo „wtedy” i „kiedyś” to są tylko sny.
To nasze blizny czynią
nas tym, kim jesteśmy.
Nie bądź zbyt surowy dla siebie. To co dzisiaj jest owocem twojego życia, to nasienie, które zasiałeś kiedyś.