– Kasiu, a czym ty się najbardziej brzydzisz w życiu? ...
– Kasiu, a czym ty się najbardziej brzydzisz w życiu?
– Szczurami.
– A ja kłamstwem.
Czyś ty do reszty oczadział?
Uwielbiam zapach napalmu o poranku.
Nasza miłość jest jak wiatr, nie widać jej ale ją czuć.
Zamierzam złożyć mu propozycję nie do odrzucenia.
Ta właściwa osoba będzie widziała dobro we wszystkim, co robisz, niezależnie od tego jaki jesteś.
Szczerze mówiąc, moja droga, nic mnie to nie obchodzi.
Michael: Mógłbym całe życie spędzić w górach, ale polując, zawsze bym trzymał się tej jednej zasady.
Nick: Jakiej? Jednego strzału?
Michael: Dwa to chałtura. Jelenia trzeba powalić jednym strzałem. Gadam to w kółko, ale nikt mnie nie słucha.
Kurczę, nie mówisz poważnie.
Ależ tak. I nie nazywaj mnie kurczakiem.
Jesteś aniołem, chyba podwyższę ci pensję.
Nie mam faceta, bo zasługuję na najlepszego, który gdzieś tam jest, tylko z niewłaściwymi kobietami. I jeszcze coś. Od wieków faceci patrzyli nam na cycki, zamiast w oczy, macali po pupie, zamiast uścisnąć dłoń, więc teraz mam święte prawo gapić się na męskie tyłki i wulgarnie wyrażać moje uznanie.