Kurczę, nie mówisz poważnie. Ależ tak. I nie nazywaj mnie ...
Kurczę, nie mówisz poważnie.
Ależ tak. I nie nazywaj mnie kurczakiem.
Jak się nie wie, czego się chce,
to się ma, czego się nie chce.
Gdy palec wskazuje niebo, tylko głupiec patrzy na palec.
Żadnych wieszaków drucianych, nigdy!
Zapnijcie pasy. Zanosi się na ciężką noc.
Bóg mi świadkiem, że nigdy więcej głodna nie będę.
W porządku, panie DeMille, jestem gotowa na zbliżenie.
Nikt nie upchnie Baby w kącie.
Kobieta mnie bije...
– Nie wiem. Dlaczego ja? – -zapytała Marta.
– Bo taki jest scenariusz! Ja już nie dam rady! – odpowiedziała Stworka i skoczyła w drobne objęcia małej czarownicy, patrząc przyszłej Władczyni Ciemności, prosto w oczy:
– Masz moją moc! Bierz się do roboty... Przyjaciele z przyszłości... Pomogą Ci!
Nigdy nie wpadaj w gniew. Nigdy
nie stosuj groźby. Przekonuj ludzi.