
Co to jest, żeby miasto pełne było jednego człowieka!
Co to jest, żeby miasto pełne było jednego człowieka!
Teraz nadeszła chwila zwrotna. Uratuję cię, uczynię doskonałym.
Anastasio, ja się nie bawię w serduszka i kwiatki. Nie bawię się w ten cały romantyzm...
Próbowała nadać ich śmierci sens.
Jeśli poznasz szczegóły, będą cię one prześladować tak samo, jak niewiedza. Ja wolę nie wiedzieć.
Jedyną nadzieją jest... nadzieja.
Indie żyją w wielu stuleciach naraz.
Blizny to mapa bólu, ukrytego zbyt głęboko, aby pamiętać.
Kiedy się żyje jak zwierzę, z nosem przy ziemi, trzeba mieć swój kącik kłamstwa, w którym można nasycić się tym wszystkim, czego nigdy nie posiądzie się naprawdę.
Najtrudniejszy jest koniec miesiąca. Zwłaszcza trzydzieści ostatnich dni.
Rozwiązanie słuszne to nie zawsze rozwiązanie oczywiste.
A czasami coś jednym wydaje się słuszne, innych rani.