Jak można czegoś chcieć i równocześnie obawiać się tego?
Jak można czegoś chcieć i równocześnie obawiać się tego?
Świętość i pokora są godne podziwu, ale rewanż niesie ze sobą dużo większe pocieszenie.
Chcę wchłonąć ją i chodzić z nią w sobie przez resztę moich dni.
Kiedy przyjdzie co do czego, wbije ci nóż w serce, a potem spokojnie zje kolację.
Jak coś jest śmieszne, to wydaje się przez to mniej groźne. Ten prosty mechanizm radzenia sobie z napięciem, czyli śmiech, działa.
Trzeba jednak pić do dna, by dojść do dna swej duszy
Muszą mieć zwycięzcę. Bez niego cała idea igrzysk bierze w łeb.
Uśmiech przeskakiwał jak maleńka pchełka z twarzy na twarz.
Nawet lustro nie pokaże ci ciebie, jeśli nie zechcesz siebie zobaczyć.
Co to jest, żeby miasto pełne było jednego człowieka!
Ale temu uśmiechowi nie można było się oprzeć. Ten uśmiech mógłby wygrywać wojny i leczyć raka.