
Dzień po dniu tracimy atrybuty niepodległego państwa
Dzień po dniu tracimy atrybuty niepodległego państwa
W zrujnowanych salach królestwa zmarłych panuje milczenie.
Zrobiła trudną, niebezpieczną rzecz: zerwała maskę i pokazała światu swoją prawdziwą twarz.
Na ognie piekielne, Matko Noc i niech Ciemność będzie łaskawa.
Jestem kim jestem. Niepojęty przypadek jak każdy przypadek.
Jedyne potwory jakie znam, to ludzie.
Uśmiechnął się nieśmiało, zanim pochylił się nad nią.
- Są inne rzeczy, które chciałbym robić, gdy jestem z tobą sam na sam.
Pora odejść od krawędzi.
- Więc je rób.
Wracam do domu z uczuciem tęsknoty. Takiej dziwnej tęsknoty, nie wiadomo ani za czym, ani za kim. Takiej tęsknoty chyba metafizycznej, na którą pomagają tylko ciepłe dłonie. Nie chcę sam spędzić reszty tego wieczoru.
Robienie właściwych rzeczy dlatego, że się kogoś kocha, czasami jest beznadziejne.
Czasami nie chodzi o to aby zmieniło się na lepsze. Najczęściej chodzi o to aby zmieniło się na cokolwiek.
Ofiary mają mniej niż połowę praw jakie przysługują ich oprawcom.