Lubię porządek. To moje marzenie. Świat, gdzie wszystko byłoby ciche ...
Lubię porządek. To moje marzenie. Świat, gdzie wszystko byłoby ciche i nieruchome, a każda rzecz na swym ostatecznym miejscu, pokryta ostatecznym kurzem.
Nigdy nie traci się wiary całkowicie. Zawsze pozostają wątpliwości.
W ludziach więcej rzeczy zasługuje na podziw niż na pogardę...
Niektórzy ludzie są... są tak pochłonięci troszczeniem się o tamten świat, że nie mają kiedy się nauczyć, jak trzeba żyć na tym.
Moim zwycięstwem jest to, że śmiać się mogę z kłamstwa
dawnych miłości i okrywać wstydem kłamliwe stadła - zobaczyłem tam piekło kobiet - i dozwolone mi będzie posiąść prawdę w duszy i ciele.
Góry wybaczają niewiele pomyłek.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było, i nigdy tak nie będzie, żeby jakoś nie było.
Każdym uderzeniem serca dziękuję Ci Boże za wielkie miłosierdzie względem mnie
Kolejny dzień dobiega końca, nastaje noc. Mrok jest tak przewidywalny, prawda?
Moje grzechy są jak zabłocone samochody, brzydkie... ale jak pędzą!
Prawdę można ujrzeć wyłącznie oczami śmierci.