
Aby pojechać do Rzymu trzeba najpierw wyjść z domu.
Aby pojechać do Rzymu trzeba najpierw wyjść z domu.
Prawa natury gwarantują, że kiedy jedne drzwi się zamykają, otwierają się inne.
Ustrzeż mnie, Panie, od mężczyzny, o którym pomyślę,że jest inny.
Ból jest nieunikniony. Cierpienie jest wyborem.
W dniu, w którym pozwoli się kobietom czytać i pisać, świat wymknie się spod kontroli.
Żegnać się, to tak, jakby trochę umierać.
Warto mieć przy sobie kogoś, kto bez względu na wszystko, usiądzie przy Tobie, złapię Cię za rękę i powie: "Nie bój się, jestem przy Tobie."
Wszyscy skrywamy w najgłębszych zakamarkach duszy jakiś sekret.
– Halo, słucham?
– Halo, Kazik?
– Nie!... Nie, Kazik! Jola.
– Przepraszam, pomyłka.
– To po co pan dzwonił?!
– To po co pani podnosi słuchawkę?
Żyjemy długo, bardzo długo i pracowicie, w przerwach pomiędzy intensywnymi momentami największego smutku – i także największej radości, żyjemy w ekstatycznych momentach,
lecz pomiędzy nimi trwają epickie przerwy.
W życiu najwięcej jest właśnie tych przerw, które, spragnione może następnej epifanii, lękające się następnej klęski, rozpościerają się między wielkimi i rzadkimi momentami jak łagodny płaskowyż, w wysokich górach. Póki znajdujemy się na płaskowyżu nie umiemy nigdy zgadnąć, co jeszcze się wydarzy, co przyniesie następne gwałtowne uderzenie życia. Nieraz myślimy, że nic się już nie wydarzy, że smutek nigdy się nie skończy. Ale na ogół mylimy się – zawsze przychodzi następny wstrząs,
czasem też następna radość. Zawsze przychodzi
kolejny rozdział, a w nim ukryte skarby –
żyjemy w chwili i w trwaniu.
Wielkie rzeczy osiąga się wielkim kosztem.