A widzieć, to wierzyć...
A widzieć, to wierzyć...
Nadzieja jest najokrutniejszą z kochanek i potrafi zmiażdżyć ci serce niczym styropianowy kubek.
A kiedy ona cię kochać przestanie, zobaczysz noc w środku dnia, czarne niebo zamiast gwiazd, zobaczysz wszystko to samo, co ja.
Jedynym określonym i ostatecznym wiekiem jest śmierć.
Ach, nieskończony egoizm wieku dorastania, optymizm żarliwy.
Zajebiste życie to tylko kwestia zajebistego myślenia.
Czy dwa anioły, leżąc, są w stanie stykać się grzbietami? Jeśli nie, jakże muszą zazdrościć nam, ludziom.
To ona, moja kobieta,
moja silna kobieta,
która jednocześnie jest moją słabością.
Niczego bardziej nie pragnęła, jak oprzeć się na czymś pewniejszym niż miłość.
Słowa nie kamienie, nigdy nas nie zranią.
Chodzi o to, że jak dziewczyna wie, że jest ładna, to już nie jest ładna. Ona tak się wtedy zachowuje, robi takie miny, pyszni się, nadyma i ośmiesza, że przestaje być ładna. Ładne są tylko te dziewczyny, które myślą, że nie są ładne.