
Po tylu gorzkich dniach dali ci nadzieją, marynarzu. Czas więc, ...
Po tylu gorzkich dniach
dali ci nadzieją, marynarzu.
Czas więc, kapitanie, otrząsnąć się,
porzucić dom i wyruszyć znowu na morze.
Świat jest nierealny, z wyjątkiem chwil, kiedy jest wkurwiający.
Weź na wstrzymanie, Fred... Ku*wa, nie dałeś mi zapalić,
a to był mój ostatni fajek...
Nawet najdzielniejszym zdarza się upadek.
Rzeczy, które mają znaczenie, zostają z nami, przenikają naszą skórę.
Krzywda boli, ale nie niszczy. Problemem jest osamotnienie, do którego prowadzi krzywda.
Mam bardzo niską tolerancję na niesamowitość.
Gdy bieda włazi drzwiami, miłość wlatuje oknem.
(...) czyjś uśmiech może wywołać taki sam ból jak pełen agresji krzyk.
(...) lepiej tracić niż nigdy nie spotkać.
Nadzieja czyni nas niewolnikiem, rozpacz – wolnym człowiekiem.