
Świat powstał chyba ze strachu przed pustką.
Świat powstał chyba ze strachu przed pustką.
Przysięgnij, że na zawsze.
I kura ma skrzydła jak orzeł... ale cóż z tego?
Jeśli tak właśnie wygląda życie, po co w ogóle wstawać z łóżka?
Potem wniesiono nowe szklanki ponczu i zaczęły się opowieści.
Wygadane - oswojone.
Piękno jest doskonałością z defektami.
Po prostu...czasami jest trudno być.
Żeby w pełni zaznać życia, człowiek powinien umierać każdego dnia.
Znaleźć wrażliwych ludzi, którzy czują to, co my, jest z pewnością największym szczęściem na ziemi.
A ja tymczasem delektuję się ostatnim kęsem życia. Między wyrokiem śmierci a jego wykonaniem.
Jeszcze nigdy nie byłem tak szczęśliwy!