
Dlaczego nieobecność tak bardzo potęguje miłość?
Dlaczego nieobecność tak bardzo potęguje miłość?
Najpiękniejszy uśmiech ma ten, kto wiele wycierpiał.
Ekstrawagancja! Cóż, zależy od tego,
do jakiej zagrody człowieka wpędzono.
Do ludzi trzeba wyciągnąć rękę. Trzeba. Możemy się nie doczekać odzewu. Ale jeśli nie wyciągniemy ręki, to odzewu na pewno nie doczekamy się z całą pewnością.
Każdy człowiek ma ten sam start
i tę samą metę,
tylko inny dystans do przebycia.
Nie muszę czekać na pogodną noc, ani zadzierać głowy, żeby przyjrzeć się niebu.
Aby istnieć, człowiek musi się buntować.
Ten, kto wraca, jest zawsze kimś innym niż ten, który odszedł.
Oddycha się tu melancholią bardzo szczególną, melancholią krańców świata.
Człowiek mniej cierpi, kiedy w coś wierzy.
Destrukcja jest formą tworzenia.