Augustus Waters gadał tak dużo, że przerwałby mi nawet na ...
Augustus Waters gadał tak dużo, że przerwałby mi nawet na własnym pogrzebie.
Nawet najlepszy facet, jakiego znacie, nie umywa się do kobiet.
Laura jest narkomanką dwuznaczności.
Dobroć też jest siłą, chociaż tak często wygląda na słabość.
Ludzie kochają zwycięzcę. Podziwiają go. Zachwycają się nim, więcej, wielbią. Opisują go, używając słów takich jak bohater, odwaga i wytrwałość. Garną do niego, chcą go dotykać. Pragną być tacy, jak on. Ale dlaczego? Jakie cechy zwycięzcy chcemy naśladować? Jego zaślepioną pogoń za czczą chwałą? Jego rozdętą samolubną obsesję, by zawiesić na szyi kawałek metalu? Gotowość poświęcenia wszystkiego,
w tym ludzi, żeby w imię zdobycia tandetnej statuetki być lepszym od innych na sztucznej nawierzchni? Dlaczego oklaskujemy ten egoizm,
tę miłość własną
Ostatecznie prawdziwy koneser wie, że kobieta jest czymś więcej niż jedynie ciałem.
Dobrze jest się bać. To oznacza, że ciągle masz coś do stracenia.
Panie pośle...
Potrzebuje tylko kogoś, z kim mogłabym porozmawiać o tobie, ale tylko ty jesteś jedyną osobą, z którą mogłabym porozmawiać, więc czuje się jak w potrzasku.
Dlaczego zawsze nie może być tak jak teraz? Tylko my. I nic, co mogłoby zburzyć ten spokój.
Kiedy ludzie mówią Ci, że nie możesz czegoś zrobić, tak jakby chcesz spróbować... prawda?