Panie pośle...
Panie pośle...
Natura tak skonstruowała człowieka, że nic mu się bardziej nie podoba niż to, co traci. Niczego bardziej nie pragnie od tego, co mu się odbiera.
Życie dostałem w spadku; śmierć sam sobie zadam!
Uczcie się słuchać! Błagam was. Udawajcie, że jesteście psami podobnymi do mnie i wolicie słuchać innych, niż okradać ich z historii, jakie mają do opowiedzenia.
Kocham cię szeptem - możesz nie zauważyć.
Śmierć jest w was, jak słowik w klatce, ode mnie tylko zależy, żeby go wypuścić.
Nie trafiłeś. Chciałam ciebie... – szepnęła zimno.
Nie żałuj, nigdy nie żałuj,
że mogłeś coś zrobić w życiu,
a tego nie zrobiłeś.
Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś.
Łzy roztopią zlodowaciałe serce, które zamroził głęboki żal.
Tak jakoś wyszło wiesz ? Nie nadaję się dziś do poezji...
Najzwyczajniej w świecie potrzebuję uczucia, ciepła, troski i miłości.
Mówią, że strach jest chorobą.