
A przecież kochałam, tak mocno, że byłam gotowa umrzeć dla ...
A przecież kochałam, tak mocno, że byłam gotowa umrzeć dla idei.
Razem z łzami wypływa cierpienie, by zrobić miejsce
na nową, kolejną falę bólu.
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
Ludzie, którzy nie dotrzymują obietnic, należą do najniższej kasty.
Życie nie ma przycisku drzemki.
Krew z serca mojego twoją jest ochroną!
Zaczęło mi zależeć na niosącym ukojenie cieple jego wspaniałego uśmiechu.
Jak wielce kobiety cenią łańcuchy, którymi są skute!
Młodość karmi się snami, starość – wspomnieniami.
Ja już teraz niczego nie chwalę ani nie ganię. To głupie stanowisko wobec życia.
I niestraszny mi strach, nie pozwolę mu już sobą rządzić. To strach powinien się mnie bać.