
Czy ja wariuję? Czy tak to się zaczyna? Czy jestem ...
Czy ja wariuję? Czy tak to się zaczyna? Czy jestem jak ten ręcznik papierowy, który po zmoczeniu rozlatuje się, rozpada? Cienka błonka normalności.
Leżę na łóżku, przyjaźnię się z sufitem i męczy mnie świadomość, jak wiele rzeczy
w życiu potrafiłbym dobrze robić.
Prawda była taka, że szczęście i ja od bardzo dawna nie byliśmy ze sobą w najlepszych stosunkach.
Nie mogła zrozumieć,jak to możliwe, że świat nadal istnieje, gdy ona rozpada się na małe kawałeczki...
Dwa i pół tysiąca lat temu pewien Hindus, zwany później oświeconym, wytłumaczył nam coś oczywistego, że "nienawiść rodzi tylko nienawiść" i że "nienawiść można zwalczyć jedynie miłością". Niewielu go posłuchało. Może najwyższy czas to zrobić.
Gdybym miał ochotę na intelektualne gierki, kupiłbym sobie kostkę Rubika.
Jestem wystarczająco mądry , aby drugi raz nie wsadzić ręki do tego samego ognia.
Trudniej umrzeć, kiedy już jest się martwym.
Zranione serce trudniej uleczyć niż zranione ciało.
Dziś musi być czwartek. Nigdy nie mogłem się połapać, o co chodzi w czwartki.
Normalność to dar, a nawet przywilej.