
Miałam wrażenie,ż e ci dwaj bawią się w przeciąganie liny. ...
Miałam wrażenie,ż e ci dwaj bawią się w przeciąganie liny. A ja byłam liną.
To nie miłość jest ślepa, ale zazdrość.
Odkąd cię poznałem, po raz pierwszy w życiu zrozumiałem, o co walczę. Jesteś dla mnie każdym wschodem słońca, którego nigdy nie zobaczę.
Poprzez zielone szyby podglądamy życie.
O, jak okrutna bezbożna pobożność.
Każdy rodzaj sportu niesie ze sobą bogaty skarbiec wartości. Ćwiczenie uwagi, kształcenie woli, wytrwałości, odpowiedzialności, znoszenie trudu i niewygód, duch wyrzeczenia i solidarności, wierność obowiązkom – to wszystko należy do cnót sportowca.
Samotność może stanowić więź silniejszą od innych.
Słuchaj, kiedyś przechodziłem przez wioskę. Jakiś dziewięćdziesięcioletni dziadunio sadził drzewo migdałowe. „Hej, dziadku! – wołam. – Sadzisz drzewo migdałowe?” A on, zgarbiony, odwrócił się i powiedział: „Tak, mój synu, ja postępuję tak, jakbym nigdy nie miał umrzeć!” „A ja – odparłem – postępuję tak, jakbym miał umrzeć w każdej chwili”. Kto z nas dwóch miał rację, szefie? – Spojrzał na mnie triumfalnie. – Tu cię mam! – powiedział.
Prawdziwe piękno ma źródło
w sercu, a siedzibę w oczach.
Czy to rzeczy upodabniają się do ludzi, którzy je posiadają czy raczej ludzie do rzeczy?
Pająk uwiązł w swej sieci. Najpierw tka delikatną, gęsta pajęczynę, a potem robi błędny krok i łapie się we własne sidła.