
Czemu nie dajesz o sobie znać? Przestałeś mnie kochać? Nie, ...
Czemu nie dajesz o sobie znać? Przestałeś mnie kochać? Nie, jakoś nie mogę w to uwierzyć. A więc umarłeś...
Nigdy nie pozwalaj nikomu spoza rodziny wiedzieć, co myślisz.
Noc przywołuje koszmary z dzieciństwa, strach przed samotnością i przed nieznanym. Jeśli uda nam się go opanować, z łatwością poradzimy sobie z zagrożeniami, które pojawiają się w ciągu dnia. Kiedy naszym sprzymierzeńcem jest światło, nie boimy się ciemności.
Już w chwili narodzin nosimy w sobie nieuchronność odejścia.
Wszystko musi kiedyś przeminąć, zakończyć się, zniknąć bezpowrotnie, albo przejść do innego wymiaru, nieosiągalnego dla nas, pozostających w tym samym miejscu...
Tak, ale Anna była kimś stałym w niestałości świata, nieprzemijającym światłem w szarym dniu, radością, która nie jest tylko przebrzmiałą muzyką, ale dźwiękiem, którym drga każda chwila życia...
Nie czuje się ani szczęśliwa, ani nieszczęśliwa i tego nie może dłużej znieść.
Jedna chwila szczęścia może być niekiedy nagrodą za lata goryczy.
Nie mieć żadnych ubocznych zamiarów wobec kobiety to jest wielka nieuprzejmość.
... nic tak nie brata ze śmiercią jak muzyka.
Nieznana pustka dręczy mnie,
tęsknota za czymś, co gdzieś jest.
Trzeba żyć tym, co się ma, nie tym, co się straciło.
I znowu - trach! Sprężyna pęknięta, nici poplątane, w głowie ciemność.