
"Gdzie nasze serca powędrują do dziś nikt nie wie, Wiem ...
"Gdzie nasze serca powędrują do dziś nikt nie wie,
Wiem jedno: w moim jest zawsze miejsce dla Ciebie."
Mężczyzna stara się przede wszystkim, niezależnie od konsekwencji, być samym sobą. Jeśli mu się to uda - to jest prawdziwym mężczyzną. Jeśli nie - nie jest niczym.
Mężczyzna jest tak mocny, jak wiele kobiet ma w sobie. Kobiety są od tego, żeby mężczyzna mógł się pokazać. A mężczyzna jest od tego, żeby kobieta mogła go podziwiać.
Tak to się zaczyna. Spoglądasz na kogoś, kogo nie widziałeś nigdy przedtem i nagle go rozpoznajesz. To wszystko. Po prostu go rozpoznajesz. Tak to się zaczyna.
Odważniejszy jest ten mężczyzna, który potrafi przyznać przed samym sobą, że nie da rady czegoś zrobić, a nie ten, który zawsze chce
pokonać przeszkodę.
Ludzie odpowiedni na kochanków są niemożliwi jako mężowie,podobnie jak pewne mieszkanka, idealne na garsoniery,są zupełnie nieodpowiednie do zamieszkania na stałe.
Mężczyzna to przekleństwo dla siebie samego. Wie, że musi być silny, niezależny, niepokonany. A przecież człowiek jest z natury słaby, zależny, pokonany. Próbuje więc poradzić sobie z tym napięciem, ale to go niszczy.
Mężczyzna jest jak ogień, musi być tłumiony, aby się nie rozprzestrzeniał, ale nie zawsze, bo kiedy jest zbyt tłumiony, gaśnie
Mężczyźna jest jak łucznik, który celuje w nieskończoność. Kobieta jest jak drzewo, które daje łucznikowi strzałę.
Przez te wszystkie lata w związku nauczyłem się jednej ważnej rzeczy. Mimo upływu czasu, a może nawet właśnie przez to, trzeba codziennie dorzucać do pieca, żeby się żarzyło. Myśleć o tej drugiej osobie, robić drobne niespodzianki, dawać znak, że się kocha. Wszyscy mężczyźni, którzy budzą się rano, powinni pamiętać o tym, że tak jak idzie się do piwnicy sprawdzić, czy w piecu się jeszcze pali, tak samo trzeba podtrzymywać temperaturę między dwiema osobami. Myśleć, kombinować. I nie chodzi o przynoszenie kwiatów, to może być drobiazg, SMS. Ale ognia trzeba pilnować, to jest rzecz najważniejsza.
"Pytasz, czy ja to przeżyłem? Nie. Ja to umarłem".