Pierwsze koty za płoty.
Pierwsze koty za płoty.
Co po umieniu, gdy czarno w sumieniu.
Małe jest piękne.
Nadzieja umiera ostatnia, ale za nią idzie melancholia, która jest droga do odczucia, że los zawsze staje po stronie największych draństw.
Nic tak nie dodaje pewności siebie, jak wiedza, że się podąża własną drogą, niezależnie od tego, co myślą inni ludzie.
Najmilsze i najzdrowsze, przecież człeku jest Mazowsze.
Boże wrota są zawsze otwarte.
Mądry na wszystkie strony się ogląda.
Z prawdą nic się nie rymuje.
Nowy ksiądz gotów na ołtarzu zasypiać,a potem to i trudno go napędzić do kościoła.
Ukrainiec: co w sercu, to w głowie;co w myśli, to w słów