Przyszedł głód, odszedł wstyd.
Przyszedł głód, odszedł wstyd.
Dano mu mały palec, a on pod pachę sięga.
Chcąc człowieka dobrze poznać, trzeba z nim beczkę soli zjeść.
Prawda nie głaszcze.
Zapomniał wół, jak cielęciem był.
Każde drzewo ma swego robaka.
Chwała idzie za tym, kto przed nią ucieka, a ucieka przed tym, kto ją goni.
Gdy żytko wschodzi, a deszcz przechodzi, to się obrodzi.
Czyż każdy, kto nosi spodnie,
godny jest miana mężczyzny?
Żywot starszego uczy młodszego.
Lepiej u starego pod brodą, niż u młodego pod kijem.