Wszyscy umieramy. Świat to tylko hospicjum ze świeżym powietrzem.
Wszyscy umieramy. Świat to tylko hospicjum ze świeżym powietrzem.
Nie można zrozumieć świata bez znajomości geografii, podobnie jak nie można zrozumieć domu bez znajomości planu budynku.
Głowimy się nad tym, jak zmienić świat, a zapominamy o tym, że wystarczy zmienić siebie, aby wszystko wokół zaczęło od nowa.
Świat jest jak książka, a kto nie podróżuje, ten zna tylko jedną stronę. Nie ma człowieka na świecie, który by widział wszystko. Każdy z nas ma tylko ograniczony obraz świata.
Nigdy nie jest za późno, by stać się tym, kim chcesz być. Mam wrażenie, że zawsze jest zaskakujący kąt, z którego możemy zobaczyć świat, być świadkiem tego, co robimy i tego, jak żyjemy, co nas przerasta. Zawsze jest okazja, by stanąć z boku, nadal być kim jesteśmy, ale odkryć się na nowo.
Dopóki człowiek nie narusza praw natury, nie narusza praw państwa. Nie ma prywatnej moralności, zasada ta jest po prostu idiotyzmem. Równie dobrze moglibyśmy mówić o prywatnej chemii czy prywatnej matematyce.
W krajobrazie duszy to, co myślimy o świecie złotą trawą się odznacza, srebrne rzeki to nasze pragnienia, a to co czynimy, tworzy drzewa. Jedni mają puszcze, drudzy pustynie, pole do biegu mają ci, którzy nie myślą.
Stale jesteśmy w domu, ale nigdy w nim nie jesteśmy całkowicie. Najpiękniejsze miejsca na świecie nie są ani w innych krajach, ani na innych kontynentach: są w naszej duszy.
Nie możemy zmienić świata, dopóki nie zmienimy siebie samych. Kiedy jednak uczynimy krok do przodu, świat także zrobi krok do przodu.
Świat nie jest ani dobry, ani zły. Jest po prostu miejscem, gdzie zło jest koniecznością, aby dobro mogło triumfować. Wszystko zależy od naszej interpretacji i wyborów, które dokonujemy dzięki wolnej woli.
Świat, który nie jest naszym domem, a wygnaniem. Świat, który nie jest ziemią obiecaną, lecz pustynią. Świat, który jest królewstwem śmierci, a nie królewstwem życia.