
Ludzie biegnący przez morze zmieniają niebo, nie ducha. Cokolwiek widzisz, gdziekolwiek jesteś, to zawsze jesteś sam z sobą. Boskość jest w nas, daleko w głąb naszej duszy. Jeżeli to miejsce jest czyste, jasne, jeżeli ty sam nie wprowadzasz tam smutku, co za różnica, czy ból ciała cię dotyka, czy zmieniają się rzeczy na zewnątrz? Każde miejsce staje się wolnym niebem dla człowieka mędrca.

Nie wstydź się mówić, że nie wiesz. Wstyd to nie wiedzieć, ale lansować się na mądrego. A ludzie i tak zobaczą, że jesteś pusty, bo tylko tacy jak ty mówią długimi, krętymi zdaniami i bawią się słówkami. Wiedza wyraża się krótko i zwięźle.

Błądzić jest rzeczą ludzką; upierać się przy błędzie jest diabelską; a popadać w błąd z niewiedzy, kiedy można dojść do prawdy przez rozum i wiedzę, to jest głupotą. Mędrzec upiera się przy swoim zdaniu tylko tak długo, jak nie spotka się z lepszym.

Ból ciała nie jest do końca w ciele, jest raczej w duszy, która odczuwa ciało. Gdyby myśl nie była w stanie zrozumieć, co cierpi, nie cierpielibyśmy absolutnie wszystkiego.

Dziecko, które w nas mieszka, ufa,
że istnieją gdzieś mędrcy znający prawdę.

Mędrzec w sobie odkrywa przyczynę własnych przywar. Głupiec oskarża o nie innych.

Nawet mędrzec popełnia błędy.

Gdy mędrzec stara się przekazać jakąś mądrość, brzmi to zawsze jak głupstwo.

W każdym z nas siedzi idiota i mędrzec.

Rezygnować świadomie z lektury książek to rezygnować z obcowania z mędrcami.

Mędrzec jest mędrkiem tylko dlatego, że kocha. Zaś głupiec jest głupcem, bo wydaje mu się, że miłość zrozumiał.

...mędrzec zawsze jest radosny, bo akceptuje rzeczywistość.