To nie jest takie jednak proste spojrzeć, gdy się spojrzeniem ...
To nie jest takie jednak proste spojrzeć, gdy się spojrzeniem dotyka bólu.
Ból i smutek jest twórczy, a twórczość daje poczucie zdrowia.
Rozpacz i ból nie są grzechem.
Ból, jak smuga błyskawicy, przenika do najgłębszych warstw naszej duszy i niszczy z uśmiechem wszystko, co trudno było zbudować.
To takie smutne, gdy książka się kończy.
Ból staje się znośny, gdy możemy go uczynić nośnym. Do czego służy dziwność serca, jak nie do tego, by pomagać nam w zdzieraniu zamkniętych powiek naszej duszy.
Ból, który nie zabił mnie, sprawia, że jestem mocniejszy. Stojąc pełen dumy i pozbawiony lęku, wpatrując się w wyzwanie, stwierdzam, że jestem jeszcze żywy.
Ból fizyczny nie może równać się z tym psychicznym, nie ma w nim tej rozpaczy, tamtego wewnętrznego jęku który tylko my jedni słyszymy, tamtego strachu, że zawsze to będzie.
Ból to twój wewnętrzny nauczyciel. Na drzewie cierpienia dojrzewają owoce mądrości. Odważni nie wyrywają tego drzewa, tylko szukają sposobu, aby zrozumieć jego przesłanie.
Ból jest nieunikniony. Cierpienie jest opcjonalne. Cierpienie jest to co wybierasz po doświadczeniu bólu. Możemy przetrwać bez niego. Ból jest częścią życia, ale nie musisz cierpieć.
Ból to nieuchronne doświadczenie życiowe, jest jak lustrzane odbicie naszej egzystencji, które zmusza nas do postawienia pytań, na które nie zawsze mamy odpowiedź.