Non omnis moriarnie wszystek umrę.
Non omnis moriarnie wszystek umrę.
Kiedyś ktoś mnie zapytał: Co dla Ciebie w życiu jest najtrudniejsze? Odpowiedziałam, nie wiem.
Że chyba nie ma takiej rzeczy. Teraz już umiem odpowiedzieć na to pytanie. Gdy dziś mnie zapytacie co jest dla mnie najtrudniejsze, odpowiem:
Najtrudniej w życiu patrzeć jest w oczy ukochanej osoby i widzieć pustkę. Zupełnie nic. Obojętność, zero tęsknoty. Najtrudniej czuć że się ją kocha całą sobą i wiedzieć że bez niej nie można żyć ale ona bez Ciebie jest szczęśliwa. Najtrudniej kochać bez wzajemności. Tak. Tak bym odpowiedziała.
Życie to cierpienie, uświadamia nam to piąta zasada termodynamiki, więc zaakceptuj to i postaraj się żyć najlepiej jak potrafisz. Nie pytaj się dlaczego, a raczej: dlaczego by nie?
Aby być wielkim, trzeba być kiedyś małym.
Nie znamy prawdy o życiu. Wiemy o nim jedynie tyle, że jest piękne i okropne. I że tylko dzięki temu, co w nas piękne, umiemy docenić to, co w nim okropne.
Nie pójdziemy do piekła bo piekło jest na ziemi , a ludzie są jego demonami .
Życie jest sztuką umierania.
Wszelki ból jest złem, ale nie każdego bólu należy unikać.
Gdy mi smutno gdy mi żle Ubieram okulary chowam się może nikt się nie domyśl
może nikt nie zapyta.
-Ej co jest?......
Mała rzecz staje się gorszą, jeśli ją zdefiniować.
Były dwie możliwości: albo stanąć na gruncie ich zasad, albo zawisnąć nad nimi.