Mówiąc daj mi spokój, uważaj bo możesz go dostać
Mówiąc daj mi spokój, uważaj bo możesz go dostać
Najtrudniejszym zadań, jakie człowiek ma do wykonania, nie jest nigdy innych zrozumieć, ile siebie samego. To zadanie jest na tyle skomplikowane, że wielu ludzi nigdy go nie realizuje.
Buntuję się, więc jestem.
Obfitość czyni mnie biedakiem.
Kiedy zastanawiamy się nad swoim życiem, to właściwie sam fakt, że żyjemy, powinien nas najbardziej zadziwić.
Nikt nie jest mną. Jest to mój największy dar i moje najcięższe obciążenie. Każda decyzja, którą podejmuję, każda myśl, którą posiadam, jest w jakiś sposób wynikiem być mną. Jednocześnie jestem ograniczony przez własne istnienie.
Ludzie domagają się wolności myśli jako rekompensaty za wolność myśli, której nie są w stanie znieść.
Do głębokiej myśli trzeba się wspiąć.
Istnienie poprzedza istotę. To oznacza, że najpierw człowiek istnieje, spotyka siebie, pojawia się na świecie, a dopiero potem definuje siebie.
Człowiek rodzi się wolny, a wszędzie jest w okowach. Kto myśli, że jest panem zwierząt, bardzo się myli, jest tylko ich stróżem. A jego obowiązkiem jest służyć im do póki żyje. Jeżeli nie służy, jest gorszy od zwierząt.
Nie zasłaniaj mi słońca.