
Czyż w oczach mam sztylety, że ranię spojrzeniem?
Czyż w oczach mam sztylety, że ranię spojrzeniem?
Poczuła się kochana, i to sprawiło, że straciła głowę.
Źle ci tutaj.
Ale to wszystko jest twoje.
Opowieść trwa, historia nie kończy się nigdy.
Tak to już jest, ludzie likwidują to co budzi w nich strach.
"Czemu mnie zdradziłes ? - pyta serce;
Przepraszam , nie wiem , chyba się przestraszyłem i musiałem walczyć o siebie. - odpowiada rozum.
Gdybyś walczył o nas ... nie musiał byś się bać... - szepcze serce."
Ludzie stale szukają skróconych dróg do szczęścia. Nie ma skróconych dróg.
Trudno. Umrę trzeźwa.
Niektóre rzeczy są kochane, bo mają wartość; niektóre rzeczy mają wartość, bo są kochane.
Jeśli ci nie zależy, strach chyba może się pocałować w dupsko.
Ironia to dobre miejsce, żeby się ukryć, jedno z wielu substytutów ciszy.