
... żyć w przeszłości to trochę tak, jakby żyć pod ...
... żyć w przeszłości to trochę tak, jakby żyć pod wodą i oddychać przez rurkę.
Nienawiść zżera, paraliżuje i przeszkadza żyć.
Musisz pomyśleć o czymś cudownym. A
takie myśli uniosą cię same w powietrzu.
Kocham Cię, i nie wiem, jak mógłbym przestać Cię kochać. Kocham Cię, nie wiedząc jak i dlaczego. Kocham Cię tak, bo inaczej nie umiem. Gdzie nie ma Ciebie, nie ma i mnie.
Każdy z nas ma dwoistą naturę: dobrą i złą, nosi w sobie łagodność i gniew, spokój i nerwowość, wiarę i jej brak, i tylko od nas zależy, którą z tych natur, które z naszych przyzwyczajeń dopuścimy do głosu. Wiem teraz, że ten, kto wybierze i zna swoją drogę jak ja i Daniela, a całą resztę pozostawia własnemu biegowi, staje się znowu jak dziecko – beztroski i roześmiany, mimo że siły gasną i słońce chyli się ku zachodowi…
Nie, to lęk przed utratą talentu. Bała się, że już nigdy niczego nie napisze.
Co złego jest w tym, że chce się być tam, gdzie człowiekowi jest dobrze?
Ciasne więzienne mury nie stanowią żadnych granic dla skrzydeł naszej wyobraźni.
Trzeba żywić nadzieję, jak długo się da. Ale trzeba też umieć ją porzucić.
Ja was nie zawiodę, rzucam teraz na szale˛ swoje życie, zróbcie to samo, nie przywiązujcie się˛do niego i tak nie należy do was.
Starają się tylko fujary. Twardziele robią co trzeba.