Porządek historyczny okazuje się tylko porządkiem umierania.
Porządek historyczny okazuje się tylko porządkiem umierania.
Zobacz, oto jest Nic, które zawiera nieskończoną liczbę wymiarów wszystkiego.
Im większa miłość, tym większa tragedia. Te dwa elementy zawsze idą w parze.
Taki właśnie był pożytek z niepłakania; płakać znaczyło tyle co wysikać wszystko na ziemię.
Im więcej robisz rzeczy, tym większy masz dystans do tego, że komuś coś się podoba, ktoś twierdzi, że to brzydkie, albo, zupełnie nie uzasadniając, mówi "nie".
Szczęście jest czymś, co przychodzi pod wieloma postaciami, któż więc je może rozpoznać?
Piękno miłości dostrzegasz w pełni dopiero wtedy, kiedy ją tracisz.
Nic nie wiesz. Naprawdę nic nie wiesz. To... głupie. Nikt ci nic nie powie. Nikt ci nic nie powie...
Nie znam roli, którą gram, wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Szukamy cierpienia tam, gdzie znaleźlibyśmy największą radość, bo wydaje nam się, że nie zasługujemy na szczęście.
Ja nigdy nie będę wiedziała, jakie to uczucie, co wtedy przeżywałam.