
„Maksymalna granica”! Jak długo może żyć człowiek?
Co wpływa na nasz proces starzenia i umierania?

Nie przyszliśmy na ten świat, żeby żyć. Przyszliśmy, by zostawić coś po sobie. Życie jest tylko odcinkiem czasu między dwiema wiecznościami. Większość ludzi żyje tak, jakby nigdy miała nie umrzeć, a umiera tak, jakby nigdy nie żyła.

Rzekomo umieramy z powodu starości, ale jest to zmyłka. Umieramy, bo po prostu odczuwamy upływ czasu i nie jesteśmy w stanie tego znieść.

W każdej minucie, z każdym krokiem, z każdym tchem, z każdym biciem serca coś w nas umiera. Życie to ciągłe, niekończące się umieranie.

Nie, to nie jest tak, że umieramy za jednym razem, umieramy o siebie kawałek po kawałku, każdego dnia jesteśmy mniej sobą i więcej - kimś innym.

Czymże jest umieranie, jeśli masz żyć do końca świata.

Porządek historyczny okazuje się tylko porządkiem umierania.

Umieranie nie boli, gorzej boli życie.

Jak coś umiera, trzeba to dobić, zamiast przedłużać agonię!

W tej właśnie chwili jesteśmy zajęci umieraniem.

Umieranie miało większy sens, niż na to zasługiwałam.

Nie wiedziałem, co to jest życie, dopóki nie zaczęło gasnąć na moich rękach, w czerwonych obwódkach wokół mych skrwawionych ust.