Prawda to dążenie do wyznaczenia z niewiadomej.
Prawda to dążenie do wyznaczenia z niewiadomej.
...ludzie mają zdumiewającą zdolność popaprania sobie życia.
Być zakochanym, to być szalonym przy zdrowych zmysłach.
Zgubiłem się w mroku, a Ty mnie znalazłaś.
Płonąłem, tak bardzo, a Ty dałaś mi lód.
Naprawienie złych rzeczy w życiu wymaga zwykle czasu, ale ostatecznie się to udaje.
Świszczą tylko kule dookoła, tej która jest dla Ciebie nie słychać.
Prawda to zjawisko lokalne. Jak mikroklimat.
Tu, wśród cieni i dalekich krzyków, najbardziej ceni się cisze.
Nie ma rzeczy bardziej oczywistej niż przyjaźń, dopóki trwa.
Z chłopakami można się kłócić, a potem godzić, ale jak się podpadnie dziewczynie, to mogiła.
Czy mnie kochał? Nie. I jeśli popełniłam błąd, to było nim przekonanie, że ulegając mu, zatrzymam go przy sobie. Czy byłam zakochana? Bałam się, że znajdzie sobie inną? Tego rodzaju obrona nic nie znaczy... nawet ja nie widzę w niej sensu.