
Przyjmujemy miłość, jeżeli sądzimy, że na nią zasługujemy.
Przyjmujemy miłość, jeżeli sądzimy, że na nią zasługujemy.
Uczynki popełnione w ciemnościach nie ukryją się przed światłem dnia.
Czasem zastanawiasz się czy jesteś dla kogoś wart tyle, by mieć pewność, że jak odłożysz słuchawkę on/ona zadzwoni. Pewność, że kiedy w nerwach odwrócisz się i pójdziesz w drugą stronę, on/ona pobiegnie za tobą. Będzie walczył/a, bo przecież wart jesteś tego całego pieprzonego zachodu...
Tego dnia uświadomił sobie podstawową prawdę: inni nie mogą cię usidlić, usidlić może cię tylko własny strach. Sprzeciwisz się, to wygrasz.
W nieszczęściu, w walce kształcą się charaktery.
W nieszczęściu i walce człowiek się uczy.
Utrata choćby mizernego promyka nadziei jest gorsza od całkowitego jej braku.
Płacz. Krzycz, jeśli musisz, ale nie pozwól by to Cie zniszczyło.
Żeby wiedzieć, że nie jest się bystrym, trzeba mieć pewne minimum inteligencji.
Śnimy, bo nie możemy wytrzymać prawdy.
Co złe, to na lewo, co dobre, na prawo...
Czy dostałaś kiedyś wszystko, czego pragnęłaś? I wtedy zrozumiałaś, że nie o to ci chodziło?