Czuję się mniej więcej tak, jak ktoś, kto bujał w ...
Czuję się mniej więcej tak,
jak ktoś, kto bujał w obłokach i nagle spadł.
Szczęście człowieka psuje, nieszczęście hartuje.
Z opresji ratuję tylko damy, faceci muszą sami sobie radzić.
Błogosławieni umarli, na których deszcz pada.
O swoich zmartwieniach należy rozmawiać z innymi, wtedy stają się lżejsze.
Wszystko będzie dobrze. Słowa, które tak naprawdę nic nie znaczą, które są mantrą rzucaną w przestrzeń i mrok jak rozpaczliwe próby uchwycenia się czegoś, gdy się spada.
Cóż, z reguły wszystko przychodzi za wcześnie lub za późno.
Są takie chwile, które mają smak wieczności.
W pewnych okolicznościach trzeba kłamać, a zwłaszcza wtedy, gdy powiedzenie prawdy i tak nic nie zmieni
Anioły nie powinny cierpieć.
Słuchaj, myśl i miej świadomość.